Za stodołą, w owsie,

siedzi koń na jedli.

Wypuścili Szelę z lochu,

gdzieś go będą wiedli.

Mówił pan do stójki59:

«Później zbója stłamszę.

Wiedźcie mi go na Nowy Rok

do kościoła, na mszę.

Trzy dni jeść mu nie dać,

niech się zrobi bladszy,