i po drogach, i po wsiach.

Tańcowali, gdzie kto mógł.

Tryskał, pryskał śnieg spod nóg.

Szedł śnieg. Brał mróz.

Biegł zbieg. W mróz wrósł.

Z ust krew — as kier.

Znad drew mgła skier.

Tańcowali w tył i wprost,

kto po lodzie, kto przez most.

Od Smarzowy aż do Siedlisk