poszły w tan gałęzie jedlisk.

Tańcowali z chłopem pan

milczkiem-boczkiem koło ścian.

Tańczył rządca, tańczył dziedzic,

żaden nie chciał w miejscu siedzieć.

Tańcowali ząb o ząb,

z sieni oknem i na klomb.

Tańcowali z góry na dół,

coraz któryś w tańcu padał.

Tańcowali raz po raz