Powiedział poważnie okręgowy

I zaczął rozpychać publiczność.

Stali. Ubolewali. Wzdychali.

Kołysali domyślnie głowami...

A jeśli?..

Przyjechała karetka —

Podnieśli.

Kapało na ziemię.

Dużo lepkiej, brunatnawej krwi.

Jakaś dama fiołkowo-biała