Maria Gerżabkowa

W cieniu pozostają zwykle nazwiska działaczy odsuniętych od środowiska wrzącego życia wielkomiejskiego. Nie wiedzielibyśmy nic, albo przynajmniej niewiele o zmarłej niedawno Marii Gerżabkowej, której praca obejmowała mniejsze miasta Wschodniej i Zachodniej Małopolski, gdyby nie możność korzystania z referatu p. J. Tomickiej, byłej przewodniczącej Związku Równouprawnienia Kobiet we Lwowie, i nie notatki męża nieboszczki, p. inż. Gerżabka, który zapragnął utrwalić pamięć żony jako jednostki niepospolicie zasłużonej w ruchu kobiecym i ogólnospołecznym.

Córka Józefa Łusakowskiego, emisariusza ludowego, który w latach 1848–49 walczył w Legionie Wysockiego149 o wolność Węgier i został odznaczony orderem Virtuti Militari, wyniosła z domu żywy płomień patriotyczno-wolnościowych uniesień. Po matce, która przez 10 lat była wychowawczynią dzieci I. J. Kraszewskiego, odziedziczyła wielki dar pedagogiczny. Oboje rodzice przekazali jej wysoko pojęty demokratyzm i ukochanie pracy dla ludu.

Skończywszy seminarium nauczycielskie w Krakowie, dokształcała się następnie w Warszawie, studiując pod kierunkiem najwybitniejszych profesorów historię, polski język, nauki przyrodnicze, filozofię, psychologię, ekonomię i nauki społeczne. Przez 10 lat była nauczycielką na pensji p. Czarnockiej, w tej kuźni nieugiętego patriotyzmu, twardej woli, mocnych charakterów i obywatelskich zrozumień. W 1893 r. wyszła za mąż do Małopolski za inż. Gerżabka i tam rozwinęła niezwykle żywotną działalność w najbardziej umiłowanych kierunkach: pracy dla ludu włościańskiego i roboczego, dla młodzieży szkolnej i nade wszystko w sprawach kobiecych. Mąż był jej pomocą we wszelkich poczynaniach. Razem, z niezmordowanym trudem, dźwigali ciężar wysiłków społecznych.

Członek Związku Równouprawnienia Kobiet we Lwowie, stworzyła p. Gerżabkowa oddział jego w Stanisławowie, gdzie stale czas jakiś mieszkała wraz z mężem. Oddział ten dzięki energii kierowniczki rozwinął bardzo żywą działalność.

Było to w czasie, kiedy Związek Równouprawnienia Kobiet lwowskich wraz z krakowskim i wszystkimi oddziałami swoimi (w Gorlicach, Jaśle i Nowym Sączu) stworzył jednolitą organizację pod nazwą Polskiego Komitetu Równouprawnienia Kobiet, który w 1911 r. przystąpił do Wszechświatowej Federacji Związków Równouprawnienia Kobiet.

Nasz Komitet już bez patronatu Austrii miał odtąd prawo reprezentowania Polski na międzynarodowych arenach walki o prawa kobiet. Delegatki jego zdobyły możność zabierania głosu, nie podszywając się pod obcopaństwowe płaszczyki, a sprawozdania z działalności Polskiego Komitetu bywały teraz stale drukowane w organie Federacji, „Jus suffragii”.

W marcu 1912 r. należała Gerżabkowa łącznie z Dulębianką, Bujwidową i Malinowską do składu polskiej delegacji, która udała się do Wiednia na zjazd kobiet krajów austriackich. Zwróciły się one do hr. Stürgkha150 z petycją o prawa polityczne kobiet, podpisaną przez przedstawicielki wszystkich narodowości. Przy czym wysłanki każdego poszczególnego kraju mogły polecić żądania własnym klubom narodowym. (Polki udały się do posłów: dr. Jaworskiego, dr. Leo i dr. Gerstmana, którzy im obiecali poparcie)151.

W 1913 r. odbył się wielki kongres Federacji Związków Równouprawnienia Kobiet w Budapeszcie. Delegatkami ze Lwowa były: pp. J. Tomicka i M. Bergsonowa; ze Stanisławowa M. Gerżabkowa, z Nowego Sącza Gawęcka. Poza tym brały udział w kongresie: M. Dulębianka i dr Z. Daszyńska-Golińska. Po raz pierwszy wystąpił wtedy sztandar polski, powitany przez powstanie wszystkich delegatek i burzę oklasków. Trzymali go, rozwinięty na estradzie, pp. Gerżabkowie, a pani Gerżabkowa wygłosiła nazajutrz przemówienie w języku francuskim na posiedzeniu Męskiej Ligi Zwolenników Równouprawnienia Kobiet, należącej do składu kongresu.

Wkrótce potem wybuchła wojna. Związek Równouprawnienia Kobiet zawiesił działalność swoją. Większość członkiń zajęła się współpracą w tworzeniu Legionów i zorganizowaniem Ligii Kobiet, pod przewodnictwem Z. Moraczewkiej. Przystąpiła do niej i M. Gerżabkowa, podjąwszy równocześnie pracę w Czerwonym Krzyżu.