Pani Cecylia najprzód z uroczym, mądrym i dobrym uśmiechem szarych, smutnych oczu, potem z ogniem i łzami na twarzy przeciwstawiła się temu poglądowi. Nie dowodziła szeroko, nie przeprowadzała żadnej analizy psychologicznej.
— Przecież ona jest młoda!... — powtarzała. — Taka młoda!
Zapomoga została przyznana. O tym nikt nie może wątpić, kto z panią Cecylią kiedykolwiek pracował. Bo nawet najrozumniejsze i najwięcej posłuchu mające ulegają jej woli, jej impetowi.
O wieczna, cudowna młodości wielkiego Serca i wielkiego Rozumu!
Dr M. Bornstein-Łychowska
Karta Cecylii Walewskiej w literaturze
Serce czujące, bezmiernie dobre z młodzieńczą wiarą idzie w życie, leczyć cierpienia ludzkie.
Im dalej, tym więcej krzywd... Nie podoła.
Buntuje się serce Cecylii Walewskiej przeciwko każdej krzywdzie. Współczuje każdej niedoli. Niesie ulgę zawsze i wszędzie. Pomniejsza krzywdę wydziedziczonych — to treść życia.
Wykazywanie, wyprowadzanie na światło dzienne wszelakich krzywd społecznych, pragnienie naprawiania zła to zasadniczy rys artykułów C. Walewskiej, którymi po dzień dzisiejszy zasila pisma.