Di tutto me pur per B per I. C. E.

Przychodzi na myśl, że Boska Komedya padła ofiarą pierwszych niewprawnych jeszcze kroków symbolizmu dzisiejszego, który się głównie w prerafaelizmie począł. Pochop zaś do nadużyć i racyę formalną wzięto stąd, że zawiera ona w rzeczy samej wiele symbolicznych obrazów, grup, godeł. Pamiętajmy, że sama allegorya pierwszej pieśni o lesie, trzech bestyach i t. d. jest nieustającym tematemroztrząsań najpoważniejszych, które w każdej księdze o Dantym tworzą niezbędny rozdział. Wiele przyczyniły się też różne inicyały symboliczne, jak np. owo P (peccatum — grzech), które anioł zmazuje Dantemu z czoła muśnięciem skrzydła, gdy wędrują przez Czyściec, na znak stopniowego wyzbywania się grzechów. Wogóle przyjąć można, że wszystkie pozostałości sztuki naiwnej, starochrześcijańskiej, co-to tak lubowała się we wstęgach z napisami, wychodzących z ust świętych na obrazach — oraz całą ową „świętą geometryę” trójek i dziewiątek wzięto za symbole kacerskie. Jest to wprawdzie genialne, że Rossetti w całej poezyi średniowiecznej dopatrywał się ukrytych intencyi politycznych, bo to świadczy, iż był prawie niezdolny do wiary w zupełną bezmyślność i nieustanną erotyczność (co zresztą na jedno wychodzi) wszelakich minstrelów; ale ta głębia staje się groźnym zamętem, gdy ją jako metodę stosować chce do kryształowo czystych, zawsze klassycznych form muzy łacińskiej i takich jej przedstawicieli jak Petrarca i Boccaccio. A co do Danta?

Nie podzielam zgoła zdumienia nawet tak bajecznie gruntownych Dantologów jak Witte, i nie piszę się na ich jowialne przeciw Rossettiemu wycieczki51. Oni, poprostu, nie odczuwają i nie rozumieją tych błękitnych smug mystycyzmu, które śród posępnych chmur wiją się w nieskończoność — w sztuce Wieków Średnich.

Natomiast Rossetti pojął Danta jak wygnaniec wygnańca, — był sam wydalony z granic Włoch i mieszkał w Londynie, dokąd zaniósł tchnienie powłóczystej symboliki włoskiej, jak zapaleniec — zapaleńca, idealista platoniczny — idealistę, i otoczył go całego protuberancyą zagadek, tajemnicy, dwuznaczności, mystycznych promieni.Jest to miłosne i może nieco egzaltowane — Rossetti wychował dzieci swoje w szczególnej, religijnej niemal, czci dla Alighierego — rozsnucie ledwie pochwytnego jedwabnego wątka. Wątkiem tym — skrytość, tajemniczość Komedyi i Życia nowego, wątkiem tym ów jedyny w swoim rodzaju półmrok, otaczający po wszystkie czasy dzieła, życie i postać wielkiego poety. Rozumienie Rossettiego jest naprawdę bratnie, poetyckie i w niektórych swych wyrazach trafne i proste, np., że Monarchia to droga do szczęśliwości ziemskiej, a Komedya — to droga do szczęśliwości wiekuistej, że Ś-ta Łucya, występująca w Boskiej, to światło łaski, wyjście z ciemnego lasu — rozbrat z Gwelfami i t. d.

Gorzej się dziać zaczyna, gdy Rossetti usiłuje odnaleźć klucz tajemny i odtworzyć cały system, głównie przy pomocy dzieła Danta De vulgari eloqu., które ma być niejako samym tym słownikiem i jego gramatyką, sporządzoną na prośbę cesarza. Wtedy zapanowywa dowolność i naciąganie, wtedy władza cesarska nazywa się Madonną, a dla Danta osobiście — Beatrice, cesarz sam — salute (zbawienie), każde imię własne, biblijne czy historyczne, ukrywa w sobie imię wybitnej postaci żyjącej, np. Papieża, Filipa Pięknego i t. p. Zwłaszcza grunt staje się śliskim, gdy autor puszcza w ruch anagramy, t. j. przestawienia liter w wyrazach i całych zdaniach, dające również wyrazy i zdania. Tę metodę naśladując, inny znów komentator, Giuseppe Picci, w słynnym i istotnie nieco zagadkowym wierszu Piekła

Pape Satan, Pape Satan aleppe

znalazł: Pesa, pesa tanta pena pel Papa.

Wówczas wogóle ze wszystkiego można zrobić wszystko i — jak słusznie dowcipkują — samego Rossettiego.

Pomysł zrobienia Danta masonem tak się podobał erudycie francuzkiemu E. Arroux, że mu poświęcił całe życie. W szeregu dzieł niezmiernie uczonych próbował on wykazać to, co zawarł w wymownych nader tytułach: Dante heretykiem, rewolucyonistą i socyalistą, albo inne znów dzieło: Klucz do Komedyi antykatolickiej Dantego Alighieri, pastora kościoła Albigensów i t. d. Tu zostały już niemiłosiernie wyzyskane wszystkie szczegóły symboliczne, wszystkie napomknienia i półtony mystyczne. Jest to prawdziwy szał rozmotywania i odcyfrowywania. Arroux odkrywa u Danta w liczbach i barwach znaki umówione, w efektach malarskich widzi alluzye do obrządków zgromadzenia, ustroju hierarchicznego, odkrywa talizmany takie np.

THASV