Również medycyna na siłach się wzmoże. Na tle nowych rodzajów ran powstać musi tyleż nowych koncepcji i zabiegów chirurgicznych! Bogaty plon!

Dzień wczorajszy opuściłem. Po pierwsze dla tego, że wieczorem poszedłem na pieśni włoskie i Stabat mater447 Rossiniego; dawano je w Teatrze Wielkim. A po każdym takim koncercie, w którym słodko grają przedhistoryczne czasy pokoju, a geniusze dokonywują cudów przy pomocy kwintetu smyczkowego i jednego głosu ludzkiego — powrót do absolutnie bezmyślnej rzeczywistości, rozłożonej na kilka set tysięcy jęczących i rzężących w agonii głosów, jest ponad siły nerwowego człowieka...

A po wtóre — nic tak ważnego nie zaszło. Pogrom Niemców w sieci rzek wpadających do Wisły, od zachodu, i Austriaków nad Dunajcem i pod Duklą — chyba już nie jest zmyśleniem.

Na ulicach woda po kostki; po obficie spadłym śniegu trzy stopnie wyżej zera. Przez miasto ciągną znowu nieprzeliczone pułki, dniem i nocą. Mkną automobile z swym harmonijnym kwikiem zarzynanych wieprzów; wloką się tysiące wozów z prowiantem i furażem; biedni, senni żołnierze — woźnice na worach mąki, na bochnach razowca, nieokrytych przed deszczem, mokną, potem schną z zimna, i w końcu drzemią.

Mokną też i drzemią małe tłuste koniki sybirskie, wytrwałe na wilgoć i błoto, jakby stworzone do walki z pięknymi końmi artylerii niemieckiej, które, o ile nie zginą od deszczu i pracy nad swe końskie siły, wpadają po brzuchy w bagna, myśląc pewnie tak samo jak ich jeźdźcy: „Jaki to wielki talent psucia dróg mają Rosjanie”. Nie wiedzą jednak nieboraki, boć nie są rachującymi końmi Kraka, że zbudowanie tych gościńców, które się wydają zepsutymi umyślnie, kosztowało skarb miliony, stanowi dumę rządu rosyjskiego i budzi zazdrość w naszych pobratymcach z Woroneża, Ufy itd.

Spotkałem poczciwego dawnego przyjaciela, z którym widywałem się często w Krakowie. Wrócił z Zakopanego przez Rumunię — i już żałuje, że wrócił. Zastanowiła mnie na chwilę jego pewność, że synka mojego, który jest cywilnym jeńcem u Austrii, widział śród strzelców. Ale już w następnej chwili zrozumiałem, że to omyłka. Był snadź czas tak powszechnego zapału śród młodzieży, że wszystkich widziało się w bluzach strzeleckich, nawet tych, których wcale widzieć nie było można, bo siedzieli w ciupie448.

Swoją drogą, nie mogę zrozumieć, dlaczego starszego syna mojego przez dwa miesiące więzili jak zbrodniarza, gdy tylu innych puścili wolno? Czyżby i Austriacy uważali, że bezprzytomny i beznadziejny idealizm równa się zbrodni?

Przyjaciele moi, którzy do niedawna jeszcze ślęczeli nad mapami, teraz grają co noc w pokiera. Kos sposępniał i zamknął się w sobie. Usiłowania moje, ażeby mu wybić z głowy orientację austriacką wobec olbrzymich zasobów pieniężnych Rosji — odniosły ten jedynie skutek, że zaczyna uważać mnie za materialistę.

Mój Boże! Gdybym nim był! Nie byłoby wojny mojej trzydziestoletniej z tępotą królewską Królestwa Polskiego, pisywałbym erotyczne powieści, do czego zresztą mam pociąg niemały, siedziałbym sobie spokojnie we Florencji lub Neapolu i pieścił na papierze za pomocą maszyny do pisania — piękne kobiety...

Zostałem krytykiem muzycznym i — risum teneatis449 — recenzje moje podobają się. Staram się w ten sposób reagować na operę, jak gdyby specjalnie dla mnie została na nowo do życia powołaną. Spytacie, co to ma wspólnego z wojną?