Nie wiem, czy Wilhelm celuje już w Warszawkę. Ale widzę wyraźnie, że odkąd rozpętały się furie wzajemnych oskrzydlań w okręgu łódzko-łowickim, z Prus Wschodnich przestały napływać wiadomości. Nie ma kwestii, że zapanowała tam zupełna stagnacja i że biedni mieszkańcy Działdowa i miast sąsiednich, cieszą się względnym spokojem. Jeśli w ogóle posuwanie się wojsk rosyjskich na tamtym terenie, miało wszystkie cechy szamotania się, ut aliquid fieri videotur371, to w chwili teraźniejszej wszelka gra ustała. Prawdopodobnie Niemcy i Rosjanie, trzymając się wzajem za bary i szamocąc się, wypadli aż na przyzbę Królestwa i jedni i drudzy znaleźli się w okręgu Mławy lub też pod Włocławkiem, Kutnym, Łęczycą.
I na południu, to jest w okręgu Krakowa, cisza musiała nastać, albo też postępy Rosjan tak zwolniały, że lepiej o nich nie pisać.
Dwa punkta są pod tym względem znamienne. Primo, już po raz trzeci słyszy się tę samą śpiewkę o zajęciu Wieliczki i żadna nowa zwrotka nie przybywa, a secundo, cały gwałt o kartaczownice na wieżach Mariackich i Wawelu, okazuje się tym, za co go każdy przenikliwszy brał od razu — niemądrą i krzykliwą robotą warszawskich matadorów372. Z wyjaśnień i depesz wypływa, że Austriacy „na prośbę Polaków” zdjęli swoje maszyny z wież, a z elementarnego rozsądku, a także z dorzeczniejszych komunikatów wypływa, że wcale ich tam nie ustawiali, bo mają w obrębie Krakowa daleko wyższe i lepsze punkty obserwacyjne.
Oczywiście i ta wiadomość, że z Krakowa każą się wynosić ludności cywilnej pod groźbą kary śmierci — jest humbugiem373, również głupim jak płaskim. Wiele znanych mi rodzin, a według wszelkiego prawdopodobieństwa i moja, spokojnie — choć zapewnie nie opływając w dostatkach — tam pozostało.
Wstępuje w wielu otucha, że Kraków jeszcze nie tak prędko okryje Polskę żałobą.
A jeśli ta zwłoka jest zasługą dywersji i operacji wojsk austro-niemieckich pod Łodzią, to zgadzają się nazywać je, wzorem sztabu głównego „zuchwałymi”, ale je, przynajmniej jedną ręką i w tajemnicy przed światem, błogosławią...
8 grudnia, wtorek
Dzień był dość niezwykły. Nie było aeroplanów, pomimo że temperatura wzniosła się do 9, 5° Reaumura i połową twarzy uśmiechało się słonko.
Może to uroczystość Niepokalanego Poczęcia wstrzymała Niemców od zwykłego debiutu bezmyślności i okrucieństwa?
Z Łodzią znowu niemożliwe historie. Jest podobno wolna. Nieprzyjaciel zajrzał do niej i cofnął się. Utworzyła się tabula rasa374, nie było przez jakiś czas ani wojsk rosyjskich ani niemieckich.