W których lada błyskotka śmiech i dziw wyzywa. —

Czyście zauważyli, że trumny staruszek,

Bywają często szczupłe jak trumna dziecięca?

Śmierć mądra w tym zbliżeniu z całunem pieluszek

Składa symbol dziwaczny, co jednak przynęca. —

I gdy na tle Paryża, wielkiego mrowiska,

Taki blady cień przemknie — coś mi z cicha szepce,

Iż te wątłe istoty, widmowe zjawiska

Suną się pomalutku ku nowej kolebce5.

Albo, patrząc na dziwnie złamane postacie,