O! słodko mi, gdy rozmarzony,

Skłoniwszy skroń ku piersi twojej,

Słucham wód skargi nieskończonej!

O, błoga nocy, wodo śpiewna,

Księżycu, drzewa, co tak drżycie:

Ta wasza tęskność, czysta, rzewna —

Jest to miłości mej odbicie.

Woda snopem tryska,

Jak kwiatów tysiące,

W które Febe ciska