Że nie rozkoszne zadanie

Tancerki, która zimna na rozkaz szaleje,

A śmiech ma na zawołanie;

Że budować na sercach jest to niedorzeczność,

Że piękność, miłość, rozkosze

Kruche są, że niepamięć pogrąża je w wieczność

Jak śmiecie, zgarnąwszy w kosze”.

Ach! często, często potem myślą wyzywałem

Tę noc, ten smutek, milczenie, —

I to straszne przed serca konfesjonałem