Wyrwała się tęskna, drżąca.

Jak dziecina kaleka, brzydka, głupowata,

Której się wstydzą rodzice —

I którą by na długo, chcąc ukryć od świata

W ciemną zamknięto piwnicę,

Biedny Aniele! nuta głosiła krzykliwa,

Że „nic pewnego na świecie!

I że egoizm ludzki jakkolwiek się skrywa,

We wszystkim zdradzi się przecie;

Iż rzemiosła piękności niewesołe dzieje,