Kotów gromada swawolna,
Z uchem na czatach, albo na kształt drogich cieni
Towarzyszyła nam z wolna.
Nagle wpośród zbliżenia, jakie wywołało
Półświatło nocy niepewne,
Z twych ust, z których wesele tylko zawsze brzmiało,
Z ust, co tak dźwięczne i śpiewne,
Z twych ust, tchnących radością, jak w jasne poranki
Fanfara1 rozgłośnie brzmiąca,
Dziwaczna nuta skargi, na kształt niespodzianki,