Oczyść w niej skrzydła, rzuć brudne męty,
I jasny ogień górnych przezroczy
Pij — jako nektar czysty i święty.
Ach ponad nudy, ponad zgryzoty,
Którymi życie jak mgłą się zmąca,
Szczęsny, kto wzbił się śmiałymi loty,
W pogodne kraje światła i słońca;
Kto jak skowronek myślą w lazury
Wylata rankiem pełen swobody;
Kto zdoła spojrzeć na życie z góry,