Damy zaś, którym każdy książę bywa miły,

Nie umieją w dość nagiej błysnąć tualecie,

Aby uśmiech wywołać w tym młodym szkielecie.

Mędrzec, co mu wytapia z gliny kruszec złoty,

Nie wypalił zgnilizny z ran jego istoty.

I nawet w krwawych łaźniach tych rzymskich cesarzy,

O których w dniach starości każdy władca marzy,

Nie budzi się w tym trupie dusza znieczulona,

Gdzie miast krwi — woda Lety100 toczy się zielona.

4.