Upajając się światła i przestrzeni trunkiem;

I lód, który ich mrozi; słońce, co ich żarzy,

Z wolna z nich pocałunek ściera za całunkiem.

Lecz prawdziwi wędrowcy są ci, którzy płyną,

Aby płynąć. I z sercem podobnym lekkiemu

Balonowi — przeznaczeń swych nigdy nie miną —

I zawsze mówią: Płyńmy! choć nie wiedzą czemu!

Ich żądze są jak chmury wyciem wichrów gnane,

Oni marzą, — jak rekrut walk pobojowiska —

Namiętności olbrzymie i nieokiełznane,