Ty porwałeś boginię za jej warkocz złoty

Taką dłonią, że — zda się — widząc twe zaloty,

Twą bezceremonialność — i mistrzowską minę,

Żeś chłop, który po ziemi wlecze swą dziewczynę.

Wzrok masz jasny — i ogniem przedwczesnym ognisty

I tyleś wlał powagi w swą duszę artysty,

Że zuchwałość twych wierszy — i form doskonałość

Wróży, czym będzie twego geniuszu dojrzałość.

Poeto! krew nam płynie każdą porą ciała35...

Czy przypadkiem Centaura płomienista szata36,