Co każdą żyłę w strumień żałobny zmieniała,

Nie była wykąpaną w falach gorzkiej śliny

Tej mściwej, a potwornej stugłowej gadziny,

Którą Herkules dusił w młodociane lata?

Hymn do piękna

Czy znijdziesz z niebios, czyli otchłań cię wyzieje,

Piękności, wzrok twój boski i piekielny razem

Dobrodziejstwa i zbrodnie bez wyboru sieje —

I w tym działania wina jest wiernym obrazem37.

W twym oku zachód słońca i zórz łuny gorą38,