Wzdłuż pola — do spoczynku kładzie się na ziemi

Usnąć niedbale — w cieniu piersi jej lubieżnej,

Niby wzgórze spokojne — u stóp góry śnieżnej.

Kara pychy

W czasach, gdy teologii nauka surowa

Kwitnęła energicznie, wiecznie sokiem nowa,

Mówią, że pewien doktór z najuczeńszych grona,

Ogrzawszy swoim żarem obojętnych łona,

Wzruszywszy głębie dusz ich, pozbawionych świtu,

Gdy sięgnął chwały niebios najwyższego szczytu —