Powoli, jak wygnańce, jakby blade mary,

Ruszając wargą, tropiąc błysk słońca zbłąkany?

Aniele tchnący zdrowiem, znasz chorób ofiary?

O Aniele piękności, znasz zmarszczki zwiędnienia?

Znasz ty strach przed starością i ten ból straszliwy,

Gdy wstręt skryty się czyta spoza poświęcenia

W tych oczach, z których długo pił czar wzrok nasz chciwy?

O Aniele piękności, znasz zmarszczki zwiędnienia?

O Aniele światłości, szczęścia i wesela,

Dawid cię konający mógłby błagać śmiele