[Bursztyn, żyto dojrzałe...]
Bursztyn, żyto dojrzałe, blaskiem lśniące ule,
Których plastry tak szumią jak Fingala grota1,
Porównane z splotami, którymi się czulę,
Ustępują w przepychu złota.
Niechby luba ma błogo usnęła koło mnie,
A nie zdrożę się nigdy, oglądając z bliska,
Jak włosy oplatają jej biel nieprzytomnie,
Niby słońca przestronna kołyska.
Gdy w niecce ramion, zgiętych przed policzkiem w pąsach,