Nogą odepchnąłem ten brzeg, co pokornie

Zgiął się pod moim obcasem;

I skrzypiał mi on, że jest męczeńskim, wytwornie

(Ale przeklinał mnie basem!).

III

Och! wy — którzy śpiewacie krwawo i pożarnie,

Kiedyż?... zrozumiecie sąd?

Żyć wy radzi w dziejach, lecz żaden nie wie,

Że cali urośliście w krwi-ulewie,

Czyści i matematyczni, jak błąd!