A oni? — że tak zniskąd nie zdradzani
Po paradyzie5 latają w promieniach
Z Beatryksami6 swymi — rozkochani—
W purpurze, w wieńcach i w drogich kamieniach,
Co odśmiechują się niebieskim ciałom
I oczom — i otwartym w strop aż na wskroś Chwałom!
IX
Szczęść-że im, Panie . . . . . . . . . . . . . . .
X
...a my — kawalery błędne,