Ile ją człowiek oglądał na świecie,

W ogromnym Bogu, albo w sobie-pyle,

Na tego Boga wystrojonym dziecię,

Tyle o pięknem człowiek wie i głosi,

Choć każdy w sobie cień pięknego nosi

I każdy, każdy z nas, tym piękna pyłem!

Gdyby go czysto uchował w sumieniu,

A granitowi rzekł: żyj, jako żyłem,

Toby się granit poczuł na wyjrzeniu

I może palcem przecierał powieki,