Choćby najczulszej z matek i sam bardzo szczery,
Skoro nie ma pojęcia ważności litery?
Jest więc punkt, gdzie nic serce nie pełni, gdzie zapał
Nic nie dawa, lub w ognie się omylne złapał,
Błędu nie wie, z najdroższych skarbów czyni zamęt
I nie może mieć ciągu, bo ciąg — to testament!
XIV
Oto moja messeńska, moja Tyrtejowa115
Pieśń i boleść: skończyłem «O wolności słowa».
A teraz kędyś palma ze stepu mię wzywa