— O tak! — zawołałyśmy z zapałem. — Nasza Chana jest bardzo dobra, rozumna i pracowita!

Konkurent, który dotychczas zawzięcie milczał, powiedział niespodziewanie do mojej siostry:

— Panienka ma na swojej sukni bardzo piękne guziki. To jest prawdziwy perlamuter (perłowa macica), a nie żadna imitacja...

To odezwanie się tak nas zaskoczyło i zadziwiło, że nie wiedziałyśmy, co odpowiedzieć.

— Może być... — bąknęła w końcu siostra.

Tymczasem matka zawołała nas do siebie i zapowiedziała, abyśmy nie przeszkadzały młodym, którzy muszą się przecież ze sobą bliżej poznać.

Po chwili szames odszedł i oboje młodzi pozostali sami.

— Teraz zaczną pewno mówić o miłości — powiedziała tajemniczo moja siostra.

Nigdy jeszcze nie słyszałyśmy ludzi rozmawiających o miłości, nawet w teatrze lub w kinematografie82, dla tej prostej przyczyny, że w naszym miasteczku nie było teatru lub kinematografu.

— Usiądźmy sobie w przedpokoju i posłuchajmy — zaproponowała siostra.