Mars do Jowisza tymi słowami zawoła:

„Jowiszu, któregośmy pełni wszej tej chęci,

Przebacz, proszę, ani miej tego w swej pamięci,

Co się u ciebie stało, nie z mojej przyczyny,

Kupido zwadę zaczął, jam bez wszelkiej winy;

Na twój rozkaz bić się z nim i jednać gotowy,

A teraz że przy tobie potkał mię łup nowy,

Dajęć dobrą garść włosów jego w upominku”.

Gdzie Mars śmiały zasiada, wara, Kupidynku!

Przypisy: