A skoro się odprawił obiad nieubogi,

Zakrzątnął się z napojem piwniczy trzyrogi.

Szarłatem wszystkich skrasił, a swym dumnym winem

Powadził tamże zaraz Marsa z Kupidynem.

Mars z niego zadworował5, ale synek gładki

Zapomniał swej natury i łaskawej matki

Swej łagodnej zwierzchności, lubej płci i stroju,

Choć ci i sam zwycięzca, lecz nie tego boju.

Marsu6 szpetnie przymówił7, on mu też odpowie

Trefnie8 barzo9, a w tym też uczynił swej mowie