Idź więc i wiotkim opasz go sitowiem15,
Brud mu zmyj z twarzy, aby jak przystoi
Wszedł za aniołem do rajskich podwoi16.
Jest mała wyspa, tam, tam, nieco w dali,
O której brzegi wciąż bije prąd fali,
Gdzie tylko rośnie sitowie i trzcina,
A grunt jej cały jest miękki i grząski.
Bo jakaż z twardą łodygą roślina
Ubrana w kruche liście i gałązki,
Przed szturmem wodnym gnie się i odgina?