Gdyśmy skończyli czułe pozdrowienia,
On pytał: «Czy już czas upłynął długi,
Jak tu przybyłeś przez dalekie wody?»
— «Zaiste, szedłem przez smutne przechody,
Nim pod tą górą stanąłem o świcie.
Choć w sobie noszę jeszcze pierwsze życie,
Nabywam drugie wędrując tą drogą».
On i Sordello, ledwom odpowiedział,
W tył się cofnęli jak rażeni trwogą.
Jeden do mistrza zwrócił się, a drugi