A te trzy weszły w kolej im wskazaną».
Sordello mistrza za rękę pociągnął,
Mówiąc: «Czy widzisz tam naszego wroga?»
I wskazujący doń palec wyciągnął.
W ujściu doliny jest małe wydroże,
Jak otwór w starym i nadgniłym drzewie
Na skroś otwarty, tam leżał wąż, może
Ten sam, co podał gorzki owoc Ewie.
I zły gad pełznął trawami, kwiatami,
Czasem na grzbiet swój błyszczący łuskami