Jakby się spuścić na ziemię zabierał.

Zda się, tam byłem, skąd on niespodzianie

Wzniósł Ganimeda w niebieskie zebranie125.

Myśliłem sobie: może ten król ptaszy

W tym miejscu tylko rój lataczów straszy?

Wkrótce z łoskotem spadł jak piorun z chmury

I w sferę ognia uniósł mię zarazem:

Żar piekł mię jakby gorącym żelazem,

Aż sen mój cały znikł z swoim widziadłem.

Nie mniej Achilles drżał, gdy przebudzone