Odbitym blaskiem wzrok raził okropnie.
Niemy odźwierny przemówił nareszcie:
«Stąd gdzie stoicie, mówcie, kto jesteście?»
A mistrz: «Niewiasta, niebieska istota,
Nam powiedziała: idźcie, oto wrota!»
Odźwierny mówił łagodnymi słowy:
«Oby krzepiła ona wasze kroki,
Idźcie po stopniach tej mojej opoki!»
Szliśmy przez stopień pierwszy marmurowy,
Biały i gładki, patrząc prostopadle,