— «Prawo i łaska ulżą wam zaiste150,

I wasze skrzydła lekkie, jako trzeba,

Podług żądz waszych wzniosą was do nieba.

Wskażcie, skąd prędzej na schody dojść można.

Gdzie ścieżka do nich jak najmniej bezdrożna.

Bo mój towarzysz wędrując tą skałą,

Ze krwi i kości Adamowe ciało

Dźwigając, za mną sunie krok powoli

Po złomach skał tych, mimo dobrej woli».

Zgodnie do wodza mojego przemowy,