Szedł obok drugich cały pochylony.
— «Ty Oderisi152?» rzekłem doń, «O, chlubo
Ziemi Urbino, jak cię witać lubo!
Zaszczycie sztuki pod nowym nazwaniem,
Co zwą w Paryżu: illuminowaniem».
—«Bracie» rzekł: «teraz Franczesko z Bolony153
Kość, papier barwi w świetniejsze kolory.
On wieńcem chwały promienieje wszystek,
Z której mi został ledwo mały listek.
W życiu do pochwał nie byłbym tak skory,