Patrz, boży anioł! składaj obie ręce,

Odtąd z niejednym spotkasz się aniołem.

Patrz, jak ludzkimi on gardzi przemysły,

Bez żaglu, wiosła, tylko skrzydeł dwoje,

A do tych brzegów płynie z tak daleka!

Prosto ku niebu wzniósł skrzydeł oboje,

Patrz, jakim piórem świeci przeźroczystym,

Krając powietrze pierzem wiekuistym,

Co się nie zmienia jako włos człowieka».

Już ptak niebieski, widzę, skrzydłem błyska,