»Teraz, o Boże, nie lękam się ciebie!«

Tak kos zdradzony ciepłym dniem zimowym,

Śpiewa, nie myśląc o zamrozie nowym.

Przy schyłku życia nad grobowym progiem,

Chciałam w pokoju pojednać się z Bogiem:

Jeszcze by dług mój nie zmniejszył się może

Pokutą, gdyby nie Piotr Petinagno199,

Który litością nad mym grzechem zdjęty,

Codziennie wołał na modlitwie świętej:

»O, nad grzesznicą ulituj się, Boże!«