Gdy takiej rzeki nazwisko zaginie.

Bo od jej źródła, kędy Apeniny,

Od których morzem odcięte Peloro206,

Toną w powietrzu jako obłok siny,

Aż do jej kresu, gdzie powraca szkody

Zrządzone morzu przez ubytek wody,

Jaką zeń chmury w dni słoneczne biorą,

Wszyscy od cnoty stronią jak od węża,

Tak lud w tym kraju zły nałóg zwycięża!

Tam ludzie tak swą naturę zmienili,