Wyraźnie w twarzy mieszał się i smucił,

Pocierał czoło i zaciskał pięście,

Gdy te do niego dochodziły słowa.

Postać drugiego i pierwszego mowa,

Wiedzieć, kto oni, wzbudziła mą żądzę.

Modląc się prawie błagałem ich o to:

Przeto duch pierwszy jął mówić z ochotą:

«Ty chcesz to wymóc na mojej osobie,

Czegoś nie zrobił dla mnie; lecz gdy w tobie

Znak bożej łaski tak widomie pała,