W piersi, gdzie wrzała miłość i zalotność,

Dziś tylko chłodna gnieździ się przewrotność.

Czemuś nie runął, zamku Brettinaro215,

Odkąd twe pany bez skazy poległy,

By się nie zbrukać jak ścian twoich cegły!

W Bagnokawallo gmach stoi bezdzietny,

Nikczemnych hrabiów płodzi Kastokaro216.

Dziś Ugolina z Fantoli ród świetny

Bezpiecznie może świecić na cześć ziomków,

Bo już zepsutych nie wyda potomków,