Potem się druga zjawiła niewiasta,

W cieniu jej rzęsów236 kropla wody świeci,

Ta, jaką czasem z oczu ból wyciska,

Draśnięty wielkim gniewem przeciw komu.

Łkając mówiła: «Jeśliś ty pan miasta237,

Które jak nazwać spór wiedli bogowie,

A skąd ognisko wszystkich nauk błyska:

O Pizystracie! Skarż śmiałe ramiona,

Co naszą córkę tuliły do łona».

Pan ten łaskawy i pełen słodyczy,