On, moja tarcza, moc w każdej potrzebie,

Przemówił do mnie: «Obróć się tam twarzą,

Patrz, jak dwa duchy idąc koło ciebie,

Bodą lenistwo słowami i gwarzą:

Lud, co przez morze suchą przeszedł nogą282,

Ciężko lenistwem zgrzeszywszy przed Panem,

Nie złożył swoich kości nad Jordanem.

Ci się niemęską znikczemnili trwogą,

Co Eneasza w pół drogi odbiegli,

Gdy sycylijski piękny ląd postrzegli».