Kiedy sprzed oczu zniknęły te cienie,
Jedna za drugą biegły myśli czynne,
A z tych się snuły nowe myśli inne;
I tak wirując nieustannym kołem,
Nieznacznie w senne zlały się marzenie,
Aż rad zamknąłem oczy i usnąłem.
Pieśń XIX
(Widzenie rozkoszy doczesnych i łaski. Krąg V. Skąpcy i marnotrawcy. Piąty poranek drogi. Czwarte P znika. Papież Hadrian V.)
W godzinie, kiedy gasnące dnia żary,
Wystygłe zimnem ziemi lub Saturna,