I środki od niej oderwać się może291.
Dość o tym: w ziemię zarywszy twe stopy,
Spojrzyj w niebiosa, na te cuda boże,
Jakimi wzrok twój przynęca król wieczny,
Tocząc tak wielki po nich krąg słoneczny».
Jak sokół naprzód nogom się przygląda,
Nim na głos łowca292 podniesie swe oczy,
A potem skrzydła do lotu roztoczy,
Polować zdobycz, której tak pożąda:
Tak ja, o ile rozszczepia się skała