«Krassusie! skarbów łakomych niesyty,

Gdy ci Partowie złoto w usta leli,

Mów, jaki złota smak był w twej gardzieli?»

«Czasem ten głośno, drugi ciszej gada,

Podług zapału, w jaki, mówiąc, wpada.

W dzień nie ja jeden322, naszem gronem całem

Rozpamiętujem o cnotach z zapałem,

Lecz tu głos drugich nie wpadł ci do ucha».

Ledwośmy tego pożegnali ducha,

Skwapliwe naprzód pomykając kroki,