Lecz za co twarz twą przebiegł błysk uśmiechu?»
Na obie strony chwiałem się jak trzcina,
Ów każe milczeć, ten mówić zaklina,
Westchnąłem, kłopot mój pojął Wirgili.
Mnie pojmujący mówił mistrz tej chwili:
«Mów, odpowiadaj, patrz, on cały w uchu!»
— «Może się dziwisz, starożytny duchu,
Żem się uśmiechnął?» rzekłem «Nie sądź krzywo,
Ciebie zadziwi jeszcze większe dziwo.
Ten, co prowadzi mię do raju progów,