Nieraz poczujem mękę, mękę mówię,
Gdy powinienem był rzec: pocieszenie.
Bo wola, która iść przez to pustkowie
Do tego drzewa bodzie nasze siły,
Jest tą, co bodła Chrystusa rzec: »Eli373!«,
Gdy nas wyzwalał krwią ze swojej żyły».
A ja: «Foreze, od dnia, gdy z pościeli
Śmiertelnej w lepsze tu życie wstąpiłeś,
Pięciu lat spełna jeszcze nie przeżyłeś.
Jeśli się w tobie kończy grzechu władza