Wprzód, zanim w ciebie wsiąknęła głęboko

Boleść zbawienna, co nas jedna z Bogiem:

Jak tu zaszedłeś jeszcze tak wysoko?

Myśliłem spotkać cię za czyśćca progiem,

Tam niżej, gdzie czas czasem się nagradza374.

A on: «Winienem czułej Nelli mojej375,

Że słodki piołun boleści mię poi;

Jej łzy, westchnienia i pobożne modły

Z miejsc, gdzie duch czeka, prędzej mię wywiodły.

Tym milsza Bogu moja dobra wdowa,