Że wśród zepsucia ślub swój wiernie chowa.
W dzikich sardyńskich górach, ile pomnę,
Niewiasty więcej wstydliwe i skromne
Niż tam, gdzie Nella łzy leje w żałobie376.
Czegóż chcesz, bracie? Oto powiem tobie,
W duchu już widzę czas przyszły na ziemi,
Z którym obecna godzina się zleje,
Gdy z ambon gromić będą kaznodzieje,
Głośne z bezwstydnych strojów florentynki,
Co rade świecić piersiami nagiemi377.